Kiedy tradycje łączą ludzi

Boże Narodzenie w gronie estońskiej Polonii

Alina Otter

Boże Narodzenie dla estońskiej Polonii to nie tylko święto wiary, lecz także ciche, pełne ciepła spotkanie ludzi połączonych wspólną pamięcią, tradycją i poczuciem domu.

25 grudnia 2025 roku polska wspólnota w Tallinnie spotkała się, aby razem przeżyć pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Był to czas refleksji, bliskości i przypomnienia, jak ważne jest bycie razem oraz pielęgnowanie tradycji z dala od ojczyzny. W atmosferze modlitwy i rozmów święta zabrzmiały szczególnie szczerze i rodzinnie.

Dzień ciszy, wdzięczności i obecności

W polskiej tradycji pierwszy dzień Bożego Narodzenia jest czasem spokoju, wdzięczności i rodzinnej bliskości. Po wigilijnej intensywności przychodzi moment wyciszenia, skupienia na modlitwie, dobrym słowie i zwykłej ludzkiej obecności. Tak właśnie rozumiany sens święta stał się fundamentem bożonarodzeniowego spotkania estońskiej Polonii.

Halina Kisłacz – Prezes Związku Polaków w Estonii „POLONIA”

Święta daleko od Polski, ale blisko serca

Polska wspólnota w Estonii od lat z troską pielęgnuje bożonarodzeniowe zwyczaje, przekazując je z pokolenia na pokolenie. Nawet z dala od Polski uczestnicy spotkania starali się zachować ducha świąt — spokojnego, jasnego i głęboko zakorzenionego w tradycji. Tego dnia szczególnie wyraźnie było widać, że zwyczaje żyją tam, gdzie są ludzie gotowi je wspólnie przeżywać.

Msza, która wprowadza w świąteczny czas

Centralnym punktem dnia była uroczysta msza bożonarodzeniowa w tallińskim kościele katolickim, której przewodniczył biskup Philippe Jourdan. Liturgia przebiegła w atmosferze skupienia, wewnętrznego spokoju i świątecznej godności. Modlitwa, kolędy i wspólne przeżywanie Eucharystii stworzyły przestrzeń cichej radości i duchowego światła.

Biskup Philippe Jourdan

Opłatek, życzenia i wspólne bycie razem

Po mszy uczestnicy spotkali się w sali muzealnej imienia Jana Pawła II. Z bożonarodzeniowymi życzeniami do zebranych zwróciła się prezes Związku Polaków w Estonii „POLONIA”, Halina Kisłacz, podkreślając znaczenie jedności oraz troski o zachowanie tradycji. Kilka ciepłych słów skierował również biskup Philippe Jourdan, który pobłogosławił świąteczny stół w języku francuskim.

Następnie, w imieniu Polonii, pani Halina wręczyła biskupowi pamiątkowy prezent. W trakcie spotkania biskupowi Philippe Jourdan zaśpiewano tradycyjne „Sto lat” — w związku z jego 65-leciem, jako wyraz serdecznych życzeń i wdzięczności.

Zespół Lajkonik

Szczególnym momentem były życzenia w formie wiersza oraz kolęda w wykonaniu zespołu Lajkonik. Zgodnie z polskim zwyczajem wszyscy dzielili się opłatkiem, składając sobie życzenia pokoju, zdrowia i spokoju. Przy stole toczyły się rozmowy, wspomnienia i niespieszne świąteczne pogawędki, a tradycyjne potrawy dopełniały atmosferę prawdziwego bożonarodzeniowego spotkania.

Tradycja, która potrzebuje kolejnych pokoleń

Choć wieczór był pełen serdeczności i ciepła, towarzyszyło mu także lekkie poczucie niedosytu — wśród uczestników byli wyłącznie dorośli, zabrakło dzieci i wnuków. To właśnie oni są przyszłymi strażnikami tradycji, a ich nieobecność stała się cichym przypomnieniem, jak ważne jest przekazywanie świątecznych zwyczajów kolejnym pokoleniom.

Polonia w Estonii stara się zachować swoją kulturową pamięć i ma nadzieję, że w przyszłości przy bożonarodzeniowym stole znów pojawią się dziecięce głosy, a tradycje będą mogły trwać dalej.

Foto: Stanisław Poniatowski

 

Przewijanie do góry